Kasia o dzieciństwie, zespole HEY i solowych dokonaniach
[wywiad] Źródło: Codzienna Gazeta Muzyczna
Autor: Krzysztof Kowalewicz
Data: 2000-10-25

Większość ludzi zwraca się do Ciebie Kasia, a nie Katarzyna. Dlaczego?

- Nie wiem. Pozwalam ludziom swobodę wyboru formy w jakiej będą do mnie mówili. Być może Katarzyna mówią rzadziej, bo to słowo sprawia zbyt duży dystans. Jest tak okrutnie oficjalne. Z kolei Kasia brzmi dosyć infantylnie jeśli weźmie się pod uwagę to, ile mam lat. Kaśka jest chyba najodpowiedniejszą formą.



A kiedy Kaśka stanie się Katarzyną?

- Nie mam pojęcia. W ogóle nie myślę o takich sprawach jak formy imion, które do mnie pasują. To nie jest temat do rozmyślań. W obecnych czasach są dużo poważniejsze sprawy.



Jakie jest Twoje najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa?

- Leżę na wersalce u sąsiadów mojej babci, którzy zgodzili się mną zaopiekować pod nieobecność moich rodziców. Byłam wtedy bardzo malutka. Zapamiętałam taką słomianą matkę na ścianie i na niej pocztówki z wizerunkami jakiś osób. Strasznie płakałam. Byłam bardzo przerażona tymi sąsiadami i całą sytuacją.



A czy tęsknisz za dzieciństwem. Był to dla Ciebie czas spokojny, beztroski?

- W porównaniu z odpowiedzialnością, jaką trzeba wziąć na swoje barki, kiedy jest się osobą dorosłą i ma się dziecko to faktycznie był fajny czas. Natomiast szczerze mówiąc z różnych względów nie chciałabym być znowu dzieckiem. Czuję się dosyć dobrze jako osoba dorosła i odpowiedzialna za samą siebie. Raczej nie chciałabym się cofnąć w czasie.



Podobno od najmłodszych lat byłaś sporą indywidualistką?

- Można tak powiedzieć. Zdarzało mi się nie akceptować odgórnych nakazów.



Czy Twoje uwielbienie do niekonwencjonalnych strojów spowodowało wybór technikum odzieżowego?

- To zostało mi narzucone. Moi rodzice są osobami praktycznymi. Chcieli mi zapewnić jak najlepszą przyszłość. Wyszli z założenia, że fajnie będzie, kiedy będę miała i maturę i zawód. Zdaniem ojca szycie ubrań dla kogoś to świetna zabawa. Uważał on, że co by się nie stało na świecie to ludzie muszą coś na siebie założyć. Nie do końca się tym zgadzam. Świadczy o tym fakt, że nie szyję swoich ubrań.



Później była fascynacja rokiem i sukcesy zespołu Hey. Czy dzisiaj ta grupa nieco straciła swoją siłę?

- Być może zawęziło się pole oddziaływania na ludzi. Kilka lat temu istniała zbiorowa histeria na punkcie grupy. Potem w naturalny sposób tamta młodzież dorosła i przestała zachowywać się w taki sposób. Nasza propozycja przekazu nie jest atrakcyjna w takim stopniu jak dawniej, żeby ludzie masowo pragnęli uczestniczyć w naszych działaniach.



Bardzo dobrą płytą ostatnią płytą "Hey" nie do końca poprawiliście swoje notowania.

- W twórczości nie chodzi o to, żeby zabiegać o jakąś pozycję. Dla mnie jest to coś abstrakcyjnego. Profity i splendor powinny być marginalną sprawą. Tak naprawdę chodzi o to, żeby robić coś do czego czuje się potrzebę. Przestanę grać nie dlatego, że mnie nie słuchają tłumy lub nie zarabiam potężnych pieniędzy, tylko dlatego, że mi się to znudzi lub poczuję się śmiesznie na scenie.



Na ile miałaś wizję swojej pierwsze solowej płyty, kiedy podjęłaś decyzję o rozpoczęciu tej drogi?


- Na pewno chciałam odejść od muzyki stricte rockowej. Poczułam, że jest ona dla mnie zbyt ograniczająca, żebym mogła w niej w nieskończoność trwać. Rock nie do końca zaspokajał mój apetyt na dźwięki. Natomiast jakiejś szczegółowej wizji nie miałam. To jest nadal otwarta sprawa i nie chciałabym, żeby ktoś przywiązywał się do brzmień, które do tej pory pokazałam. Być może następna płyta będzie zupełnie inna. Mam prawo do absolutnej swobody w doborze konwencji.



W jednym z wywiadów przy okazji premiery pierwszej płyty "Puk.puk" powiedziałaś, że boisz się być sama w domu. Nadal tak jest?

- No tak. Licho nie śpi. Nigdy nie jest do końca bezpiecznie. Często miewam paranoje rzeczy ulotnych.



Na drugim albumie "Milena" pozwoliłaś sobie na dość otwartą formę muzyczną.

- Był to zupełnie inny album. Nawiązałam stałą współpracę z Andrzejem Smolikiem. Dlatego siłą rzeczy tamte kompozycje były inne.



Który z utworów na najnowszej płycie "Sushi" jest najbliższy ideałowi?

- Lubię wszystkie kawałki. Ten album jest dla mnie wciąż bardzo świeży. Na pewno z czasem zacznę się czepiać jakiś numerów. Właściwie "Sushi" w ogóle nie słucham, ale przepadam za nią.



Od Ciebie zaczęła się moda na wokalistki w polskiej muzyce i jak się po latach okazało to Ty miałaś najwięcej do pokazania artystycznie i nadal prezentujesz stały wysoki poziom.

- Inne dziewczęta też się bardzo starają. Nie wiem jakie należałoby stosować kryteria w ocenie. Wszystkie jesteśmy inne. Każda w swojej działce zdaje się być wyjątkowa. Muszę przyznać, że odczuwam już przesyt kobiecymi barwami głosu. Chciałabym, żeby w końcu jakiś mężczyzna zaśpiewał naprawdę fajnie, a nie w obcisłych spodniach opowiadał jakieś bzdury.



Czego nie opowiedziałaś jeszcze o sobie w tekstach?

- Wielu rzeczy. Tak naprawdę niewiele o sobie mówię. Mam skomplikowaną osobowość i w zasadzie mogłabym odkrywać się w nieskończoność. (śmiech)



Są sprawy, które zachowasz tylko dla siebie, bez poruszania ich w tekstach?

- No pewnie. Można opowiadać o pewnych sprawach ludziom, których się nie zna, a o różnych innych rzeczach nie należy z tego samego powodu mówić. Poza tym nie muszę oddziaływać w ten sposób na swoja psychikę terapeutycznie. Jestem w wielu sprawach ze sobą pogodzona i nie mam powodu o tym śpiewać.



W Twoim odczuciu masz szeroki czy wąski zakres chronionej prywatności?

- Teraz mogę odpowiadać na pytania dotyczące mnie wyłącznie zawodowo. Po ostatnim wywiadzie w jednym z kobiecych pism nie mam ochoty na mówienie o życiu rodzinnym i włączanie do tego osób trzecich. Nie będę się zwierzać z dat ślubów czy ilości rozwodów.



Napiszesz kiedyś wesoły tekst?

- Nie wiem. One wszystkie chyba są wesołe (śmiech). Jestem skonstruowana tak, że sympatyczne przejawy życia nie są dla mnie kompletnie inspirujące, nie widzę w tym żadnego tematu. Śpiewanie o tym jak jest fajnie i sympatycznie nie ma dla mnie sensu. Wesołe chwile trzeba celebrować w życiu, a nie śpiewać o nim piosenki.



Można w końcu liczyć na tomik poetycki z Twoimi tekstami?

- Jest taki pomysł. Mam umówione spotkanie z pewnym wydawnictwem. Trzeba tylko przysiąść i przygotować wszystko.



Następna płyta będzie Twoja solowa czy Hey?

- Pewnie Hey. Tak wypada z wyliczeń. No chyba, żeby coś się zmieniło to wtedy znów nagram następną swoją.







Rozmawiał: Krzysztof Kowalewicz

CODZIENNA GAZETA MUZYCZNA

25 październik 2000



Materiał zgromadził(a): Szlachcic
 
 
 
 
A R C H I W U M
Czerwona wstążeczka [felieton] - Filipinka K. Nosowska
Udawaj że mnie kochasz [wywiad] - Machina Grzegorz Brzozowicz
Echosystem DVD [recenzja] - Teraz Rock Wiktoria Królikowska
Tolerancja - chwilowe załamanie? [wywiad] - Pomagamy Magda Dzikowska, Kasia Pszczoła
HEY na Igrach [relacja] - serwis muzyka.pl Dominika Obacz
Przybierają pozy [wywiad] - serwis muzyka.pl Kamil Downarowicz
Formuła długowieczności [wywiad] - serwis dlastudenta.pl Marcin Gebicki
HEY tworzy system [recenzja] - Gazeta Wyborcza Robert Sankowski
Wywiad z Kasią po koncercie w Uchu [wywiad] - serwis trojmiasto.pl Katarzyna Rachańska, Michał Dolny
Kasia o dzieciństwie, zespole HEY i solowych dokonaniach [wywiad] - Codzienna Gazeta Muzyczna Krzysztof Kowalewicz
O Yugotonie [wywiad] - serwis wp.pl Albert Mączniak
O [sic!] [wywiad] - serwis wp.pl Wojtek Belke
O Sushi [wywiad] - serwis wp.pl Wojtek Belke
Za dredy biją [artykuł] - Nowiny Grzegorz Król, Bartłomiej Zaborowski
Kasia i Hey w Szczecinie [artykuł] - serwis gazeta.pl Ewa Podgajna
Mam totalny odjazd na słowa [wywiad] - Pro Rock Tadeusz Bisewski
HEY w Stodole [relacja] - Pro Rock Kasia Jędrak
Music, Music [recenzja] - Pro Rock Radek Pulkowski
Nie lubię wymyślać tytułów [wywiad] - Muza Marta Ślendak
Wywiad z Kasią Nosowską [wywiad] - serwis RockMetal.pl Krzysztof Kowalewicz
Wywiad z Piotrkiem Banachem [wywiad] - serwis RockMetal.pl Krzysztof Kowalewicz
Wywiad z Kasią Nosowską [wywiad] - serwis dlastudenta.pl Maciej Szymański
Kompletnie bezkonfliktowo [wywiad] - serwis Onet.pl Lesław Dutkowski
Chłopaki nie kumają babskich "odjazdów" [wywiad] - serwis Onet.pl Wojtek Kozielski
Jesienno-zimowy HEY [wywiad] - serwis PozytywneWibracje.pl Natalia Ciszek
Kasia o Echosystemie [wywiad] - Gala Ewelina Kustra
Never mind the bollocks, here is Piotr Banach [wywiad] - Brum Jakub Rotten
Koncert w Świdnicy [relacja] - Wiadomości Wałbrzyskie MW
O! [artukuł] - Teraz Rock Marcin Żabiełowicz
Niebezpieczne związki [wywiad] - Brum Anita Bartosik
Lek na całe zło [wywiad] - Tylko Rock Wiesław Królikowski
Rzeka rocka [recenzja] - Polityka Mirosław Pęczak
Kasia o Echosystemie [artykuł] - Polityka K. Nosowska
Jestem hipochondryczką [wywiad] - Miasto Kobiet Paweł Gzyl
Echosystem [recenzja] - Przekrój Bartek Chaciński
Wywiad z Kasią [wywiad] - Peryskop Ania Porzeczka Porzuczek
Coś zmarło, coś się rodzi, coś ze mną się dzieje [wywiad] - Brum Anita Bartosik
Jestem brudna i zepsuta [wywiad] - Przegląd Przemysław Szubartowicz
Schisophrenic Family [wywiad] - Brum Kuba Wojewódzki
Jeszcze 27 [artykuł] - Tylko Rock Bartek Koziczyński
Tylko piosenki [wywiad] - Tylko Rock Wiesław Królikowski
Skutki uboczne rachunku sumienia [wywiad] - Brum Anita Bartosik
Power of HEY [artykuł] - Teraz Rock Angelika Kucińska
Nie tylko o złośliwym dziennikarzu [wywiad] - XL Goran Cziwotioff
Czuję się wolna [wywiad] - Tylko Rock Bartek Koziczyński
Chłopak na opak [wywiad] - Brum Kuba Wojewódzki
Wszyscy faceci to świnie [wywiad] - Brum Kuba Wojewódzki
Zaklęte rewiry dyskretnej troski [artykuł] - Brum Anita Bartosik
Schody do nieba [recenzja] - Teraz Rock Wiesław Królikowski
100 niesamowitych momentów polskiego rocka [artykuł] - Teraz Rock Wiesław Królikowski, Grzesiek Kszczotek
 


Strona główna|News|Koncerty|Dyskografia|Teksty|Historia|Galeria|Archiwum|Forum|Kontakt|Fankluby|Linki|Video|Sklepik
Copyright 2002-2010 © Artgrupa & HEY